Archive for November, 2003

Michalik i Such wizytówkami

Saturday, November 29th, 2003

LZS W sobotę II Dolnośląski Zjazd Delegatów LZS

W sobotę poznamy władze Dolnośląskiego Zrzeszenia Ludowe Zespoły Sportowe. Wrocławski zjazd ma także ocenić dotychczasową działalność organizacji, która znów zaczyna odgrywać znaczącą rolę w polskim sporcie.

Dziś wizytówkami dolnośląskich LZS są: zapaśniczka Monika Michalik, tegoroczna mistrzyni Europy, Bartosz Such – jeden z najlepszych tenisistów stołowych w Europie, Waldemar Glinka i Barbara Twardochleb – lekkoatleci, Rafał Wojtkowiak – łucznik.
O rozwoju świadczy także fakt, że przed poprzednim zjazdem (1999 rok) członkami Zrzeszenia Dolnośląskiego LZS z prawną osobowścią było 60 członków. Teraz jest ich 202.
- Po czteroletniej kadencji przychodzimy na zjazd bez uszczupleń majątku trwałego i bez zadłużeń. Wszystkie zobowiązania wobec kontrahentów zewnętrznych, ZUS, Urzędu Skarbowego, Gminy Wrocław, a także wewnętrznych (jednostek LKS) były regulowane na bieżąco. Nie było sytuacji grożącej utratą płynności finansowej. Nie zaciągaliśmy kredytów, ani pożyczek – tak o stanie finansowym zrzeszenia mówi jego przewodniczący Ryszard Lech.
Ale LZS to nie tylko wyczyn. To przede wszystkim masowa popularyzacja kultury fizycznej w dolnośląskich wsiach i miasteczkach oraz wśród młodzieży szkolnej.
- W XX Ogólnopolskich Igrzyskach LZS Młodzieży Szkolnej w Białymstoku zajęliśmy jako Dolny Śląsk trzecie miejsce. To najlepszy wynik w historii tej imprezy, który dla nas i dla wszystkich uczestników był pozytywnym zaskoczeniem. Będziemy robić wszystko, aby taką pozycję utrzymać jak najdłużej – podkreśla Andrzej Cywiński, sekretarz DZ LZS.
Na zjeździe postanowiono także wyróżnić najbardziej zasłużonych działaczy. Duże złote odznaki LZS otrzymają: Barbara Patlewicz, Franciszek Chyła, Ryszard Ignatowicz, Jerzy J.J. Wieczorek, Kazimierz Kłysz, Henryk Bartoszewski, Zdzisław Jelonkowski, Ryszard Dudkowski, Zdzisław Kińczyk, Bogdan Fudali, odznaki zasłużonego działacza: Emilia Sozańska, Antoni Radosz, Tadeusz Błaszczyk, Barbara Brombosz, złote odznaki: Teresa Wiącek, Zbigniew Grabowski i Henryk Jurzak, srebrne: Barbara Krawczyszyn i Dariusz Piaskowski.

Autor artykułu: Ireneusz Maciaś

Ostrovia szuka trenera

Saturday, November 29th, 2003

Sharp Torell Basket Liga

Koszykarki CCC Aquaparku Polkowice rozpoczęły marsz w górę tabeli i w sobotę chcą kontynuować dobrą serię. Podopieczne Wojciecha Spisackiego jadą na mecz z Ostrovią Ostrów, która jeszcze nie wygrała meczu w tym sezonie.

Najbardziej znaną zawodniczką beniaminka jest Ilona Mądra. O grze zespołu decydują także koszykarki z ligowym doświadczeniem, czyli Aleksandra Karpińska i Marta Korgiel. Spotanie w Ostrowie odbędzie się w sobotę, początek o godzinie 17.
Na sobotę, a później na piątek zaplanowany był natomiast mecz Och! Rulińskiego Wrocław z Lotosem VBW Clima Gdynia. Po raz kolejny zmieniono jednak termin tego spotkania. Tym razem na 18 stycznia 2004 roku.
Najprawdopodobniej do tego meczu jednak nie dojdzie, bo wrocławski zespół jest bliski podjęcia decyzji o wycofaniu się z rozgrywek.
W poniedziałek zbierze się zarząd Polskiej Ligi Koszykówki Kobiecej, który ma się ustosunkować do decyzji Polskiego Związku Koszykówki w sprawie okienek transferowych. Jeżeli zarząd PLKK nie zmieni zdania z szeregów zespołów ekstraklasy najprawdopodobniej ubędzie Och! Ruliński.
Z problemami wrocławskiego klubu związany jest kierunek poszukiwań nowego trenera przez Ostrowię. Klub z Ostrowa po pięciu porażkach swojego zespołu ma podobno ochotę zatrudnić nowego szkoleniowca. Działacze myślą o sprowadzeniu Anatolija Bujalskiego. W grę wchodzi także kandydatura Marka Olesiewicza.

Autor artykułu: Tomasz Hucał

Szpital Polonia

Saturday, November 29th, 2003

Teatr Modrzejewskiej na Świebodzkim

W sobotę i w niedzielę na Scenie na Świebodzkiej wystąpią artyści Teatru im. Modrzejewskiej z Legnicy. Pokażą sztukę Roberta Urbańskiego – “Szpital Polonia”, w reżyserii Pawła Kamzy.

Teatr kierowany przez Jacka Głomba słynie z przedstawień silnie umocowanych w rzeczywistości. Głośno było o jego “Balladzie o Zakaczawiu”, opowieści o autentycznych mieszkańcach jednej z dzielnic miasta, czy o inspirowanej życiorysem premiera Leszka Millera – “Obywatel M – historyja”. Tak jest i w przypadku “Szpitalu Polonia”. Akcja dzieje się w podłej placówce zdrowia. To świat o wypaczonych wartościach, w którym rządzą przekupni lekarze, gdzie słychać echa łódzkiej w łózkim pogotowiu i gdzie prześmiewczo brzmi piosenka z popularnego “Na dobre i na złe”. Całość utrzymana w aurze skeczu, absurdalnego wygłupu, ale momentami ze sceny wieje grozą, bo przedstawiana rzeczywistość nie odbiega od wydarzeń z codzienności.
Początek weekendowych spektakli na scenie przy pl. Orląt Lwowskich 20 o godz. 19. Bilety kosztują 20 zł (ulgowy) i 30 zł (normalny).

Autor artykułu: Tomasz Wysocki

Miller, kończ!

Thursday, November 27th, 2003

Około tysiąca związkowców z “Solidarności” protestowało we Wrocławiu

Huk petard, syreny, gwizdki i antyrządowe hasła – tak demonstranci z całego Dolnego Ślaska protestowali wczoraj przed siedzibami urzędów marszałkowskiego i wojewódzkiego. Była to ostatnia – i najliczniejsza – z manifestacji organizowanych przez “Solidarność” w ramach listopadowych dni protestu przeciwko antyspołecznej polityce rządu.

- Ostatnia w tym roku, ale na pewno nie ostatnia w ogóle – zapowiadali jednak związkowcy, którzy przybyli wczoraj do Wrocławia. Tłum wznosił antyrządowe hasła: “Precz z Millerem i Hausnerem”, “Rząd do roboty za pięćset złotych”.
Janusz Łaznowski, szef zarządu regionu NSZZ “S” Dolny Śląsk: – Wszyscy mamy prawo do pracy i płacy. Musimy bronić tych, którzy z powodu działań rządu zasilają rzesze bezrobotnych, tych, co tracą pracę nie ze swojej winy lub są z niej wyrzucani za działalność związkową. W Polsce nie ma ludzi niepotrzebnych – przemawiał. – Precz z Millerem i spółką! – skandowali na to związkowcy. Łaznowski odpowiedział: – Premier mówił, że prawdziwego mężczyznę poznaje się po tym, jak kończy. Więc apelujemy: kończ waść, wstydu oszczędź.

Petycja dla marszałka

Liderzy NSZZ “S” w mocnych słowach ocenili sytuację na rynku pracy. – Uczciwi pracodawcy są mniejszością. Reszta traktuje nas jak niewolników. Dlatego nie możemy zrezygnować z naszych działań. Będziemy zakładać związki w Mc Donalds’ach i zachodnich supermarketach.
Organizatorzy demonstracji powołali się także na słowa papieża, które Jan Paweł II przekazał podczas ostatniej audiencji przewodniczącemu NSZZ “S” Januszowi Śniadkowi.
- Nie możemy zawieść tych nadziei, które świat ludzi pracy wiąże z działalnością związku – mówił Łaznowski.
Do protestujących przed budynek Urzędu Marszałkowskiego wyszedł Janusz Pezda, wicemarszałek województwa z SLD. – Rozumiemy wasze problemy – zaczął, ale w tym momencie rozległ się ogłuszający huk petard, zawyły syreny, zebrani krzyczeli “przestań kłamać”, “do biedaszybów”. Związkowcy wręczyli Peździe petycję do władz samorządu województwa. – To jest lista problemów, których rozwiązania domaga się od was kilkadziesiąt tysięcy mieszkańców regionu. Wiemy, że urząd może przeciwdziałać bezrobociu – mówił Walenty Styrcz, jeden z działaczy wrocławskiej “S”.
Głośno i gorąco było też przed budynkiem Dolnośląskiego Urzędu Wojewódzkiego, dokąd przemaszerowali demonstranci. Gwizdem i hukiem petard przywitali tam wicewojewodę Stanisława Janika. Choć miało dojść do spotkania z przedstawicielami demonstrujących, związkowcy przekazali jednak tylko petycję do premiera rządu.

Głośno w Jeleniej Górze

Wczoraj protestowano także w Jeleniej Górze. Około dwustu działaczy “Solidarności” przyszło przed Urząd Miasta, a później do siedziby starostwa powiatowego. Tam manifestację zdominowała sprawa Szpitala Wojewódzkiego w Jeleniej Górze i lecznicy w Bukowcu. Związkowcy domagali się od władz miasta i powiatu zagwarantowania wypłat wynagrodzeń i działań na rzecz ograniczenia bezrobocia.
- O szpitalu rozmawialiśmy na wtorkowej sesji rady miasta. Władze Jeleniej Góry chcą poręczyć kredyt, który ma zapobiec upadkowi placówki – zapewniał Bogusław Gałka, zastępca prezydenta miasta. Petycję związkowców obiecał przekazać prezydentowi.
Głośna manifestacja przeszła głównym deptakiem Jeleniej Góry z jednego urzędu do drugiego, zatrzymując się po drodze przy McDonald’sie. Budynki sieci restauracji tej firmy stały się już symbolem związkowych protestów. Przemarszowi ulicami miasta towarzyszyły wybuchy petard, które lądowały czasem pod nogami przechodniów. Były gwizdy i okrzyki takie jak „SLD – KGB” i „Znajdzie się cela dla Leszka Millera”.

Autor artykułu: Wojciech Szymański

Niech narodzi się BOT

Thursday, November 27th, 2003

Już w grudniu może powstać największy pracodawca w Polsce – grupa energetyczna Bełchatów-Opole-Turów

To będzie jedno z największych wydarzeń w polskim biznesie. Ministerstwo Skarbu Państwa zgodziło się już na połączenie Elektrowni Bełchatów z Kopalnią Węgla Brunatnego Bełchatów SA. – Nie wykluczam, że to właśnie ta spółka będzie z elektrowni Bełchatów, Opole i Turów budować wielką grupę energetyczną – zapowiedział Tadeusz Soroka, wiceminiter skarbu.

Już w poniedziałek po raz kolejny mają spotkać się zarządy trzech elektrowni oraz dwóch kopalni węgla brunatnego. Zdecydują, kiedy spółki podejmą uchwałę o połączeniu. Z naszych informacji wynika, że zrobią to jeszcze w tym roku. Prace koordynuje Henryk Szendera, prezes Elektrowni Opole SA.
Ranga wydarzenia jest ogromna. Jeśli uda się przeprowadzić połączenie, to powstanie jedna z największych spółek w Polsce. Zatrudni ponad 20 tysięcy osób. Dysponować będzie wielkim kapitałem i współtworzyć politykę energetyczną państwa. Na jej czele na pewno stanie osoba ściśle związana z rządząca opcją polityczną.

Boją się o pracę

Na pewno nie uniknie się też sporów dotyczących lokalizacji centrali BOT. Ale do tego jeszcze długa droga.
- Po zarejestrowaniu nowej spółki jej założyciele mają ją podarować skarbowi państwa. Kolejnym krokiem powinna być uchwała rządu o wniesieniu do nowej spółki akcji pięciu firm założycielskich, a niewykluczone, że także innych – na przykład współpracującej z Elektrownią „Opole” KWK „Budryk” – mówi Jerzy Przyłucki, rzecznik Elektrowni Opole.
Tymczasem prowadzone są rozmowy z załogami wszystkich pięciu przedsiębiorstw, które mają tworzyć BOT. Związki zawodowe obawiają się bowiem, że połączenie może oznaczać zwolnienia. Dlatego właśnie Tadeusz Soroka, wiceminister skarbu państwa i szef komitetu sterującego powołanie BOT, będzie osobiście przekonywał załogi pięciu spółek do tego przedsięwzięcia.
- Elektrownia Turów jest już po restrukturyzacji. Ludzie nie muszą się więc obawiać o pracę – tłumaczy Jerzy Łaskawiec, prezes zarządu Elektrowni Turów.

Dwa stopnie do narodzin

Tworzenie BOT-u będzie dwustopniowe. Najpierw powstanie spółka, w skład której wejdą bełchatowskie kopalnie i elektrownia, a dopiero później pozostałe podmioty. Utworzenie tej grupy jest bezpośrednio związane z możliwą likwidacją tzw. kontraktów długoterminowych (KDT), które wpływały na duże zadłużenie sektora energetycznego.
- Na razie pracujemy nad dokumentami. Wszystkie podmioty będą musiały w tym samym czasie podjąć uchwały o utworzeniu i przystąpieniu do BOT. W mojej ocenie grupa może powstać już w grudniu – mówi Jerzy Łaskawiec.
Akcje nowej grupy mają zostać w przyszłości wprowadzone na giełdę. Według planów ministerstwa skarbu mogłoby to się stać już pod koniec 2005 roku. Wówczas na parkiecie zadebiutowałby mniejszościowy, tzn. 10-25-procentowy, pakiet BOT-u. Bardziej sceptyczni są analitycy. – Zanim spółka wejdzie na giełdę musi mieć jakąś przeszlość. W normalnych warunkach dwu, trzyletnią. Nikt przecież nie będzie ryzykował i kupował akcji spółki, której kompletnie nie zna – tłumaczy jeden z giełdowych analityków.

Autor artykułu: Tomasz Bonek

Batalia o stawki

Thursday, November 27th, 2003

JELENIA GÓRA W przyszłym roku podatki i opłaty lokalne niemal bez zmian

Kilkunastoosobowej większości w radzie miejskiej udało się zamrozić stawki podatku od budynków i gruntów wykorzystywanych do działalności gospodarczej. W przyszłym roku jeleniogórzanie zapłacą o 1 grosz więcej podatku od nieruchomości od budynków mieszkalnych i o 12 groszy więcej od niektórych gruntów.

Największe dyskusje wśród radnych wzbudziła propozycja prezydenta podniesienia stawki podatku od budynków związanych z prowadzeniem działalności gospodarczej. W tym roku obowiązywała stawka 16,83 zł za 1 metr pow. użytkowej. Prezydent zaproponował stawkę 17,17 zł – czyli o 34 grosze większą.

Z perspektywy własnych interesów

Radni argumentowali, że podwyżka spowoduje poważne kłopoty dla wielu firm, a potencjalnych inwestorów zniechęci do rozpoczynania działalności. Wśród głosujących za zamrożeniem stawki było m.in. sześciu, którzy prowadzą własny biznes i są płatnikami tego podatku.
- Ta stawka dotyczy wszystkich firm, niezależnie od ich sytuacji finansowej. W przygotowaniu jest jeszcze jedna uchwała dotycząca podatków od nieruchomości. Dotyczyć będzie zwolnień dla tych firm, które będą m.in. tworzyć nowe miejsca pracy – mówi Józef Sarzyński, zastępca prezydenta miasta.
Większość radnych zdecydowanie opowiedziała się też za zamrożeniem na poziomie 60 gr za 1 metr pow. użytkowej podatku od gruntów wykorzystywanych do prowadzenia działalności gospodarczej. Prezydencka poprawka zakładała trzygroszową podwyżkę.

Trochę więcej

O 1 grosz za każdy metr powierzchni zapłacą w przyszłym roku wszyscy właściciele budynków mieszkalnych i mieszkań. O 3 grosze natomiast wzrośnie stawka od budynków i pomieszczeń wykorzystywanych do prowadzenia działalności w zakresie świadczeń zdrowotnych. 20 groszy drożej będzie nas też kosztowało utrzymanie każdego metra np. garażu, wiaty, bud. gospodarczych i innych budynków wykorzystywanych na działalność statutową.
Zwiększy się także o 12 groszy stawka podatku od niektórych gruntów, np. wykorzystywanych na prowadzenie działalności przez organizacje pożytku publicznego.
Utrzymanie w tym roku ubiegłorocznych stawek podatku od nieruchomości oznaczało zmniejszenie dochodów miasta o ponad 3 mln zł. W przyszłym roku z powodu zamrożenia niektórych stawek wpływy będą mniejsze o ponad 1 mln zł.

Zwolnienia z podatków

- Tylko połowę stawki zapłacą ci właściciele mieszkań lub bud. mieszkalnych, w których zastosowano stałe ogrzewanie ekologiczne (elektryczne, olejowe, gazowe, wiatrowe lub słoneczne)

- 100% ulga dla właścicieli lub posiadaczy mieszkań lub bud. mieszkalnych, jeśli są to osoby niewidome

- 100% ulga dla dzierżawców niezabudowanych gruntów dzierżawionych od skarbu państwa lub samorządu wykorzystywanych na cele rekreacyjne, przydomowe lub pod uprawę warzyw o pow. do 100 m kw.

- 100% ulga dla gruntów, na których rozpoczynane są nowe inwestycje pod dział. gospod. (do 24 miesięcy)

Autor artykułu: Grzegorz Koczubaj

Kuźnia bez trenera

Wednesday, November 26th, 2003

PIŁKA NOŻNA

Kuźnia Jawor po rundzie jesiennej zajmuje w tabeli przedostatnie miejsce z zaledwie 6-punktowym dorobkiem. Oznacza to praktycznie brak szans na zachowanie 4-ligowego bytu. Do tego w poniedziałek rezygnację z fukncji trenera drużyny złożył Mieczysław Bieniusiewicz. Szkoleniowiec to w regionie znany i ceniony. Wielu fachowców uważa Bieniusiewicza za jednego z najlepszych trenerów w Zagłębiu Miedziowym. Właśnie on miał być gwarantem utrzymania 4 ligi dla Jawora. Bieniusiewicz robił co mógł. Ale z próżnego i Salomon nie naleje. Trener Kuźni dał sobie więc spokój.
- Jestem twardym facetem. Ale to co dzieje się w klubie przerasta mnie. W Jaworze skończył się klimat dla futbolu. Prezes Zdzisław Urban robi co może. Ale bez pieniędzy nie można grać z powodzeniem w 4 lidze. Za 80 tys. zł na rok można występować najwyżej w okręgówce – mówi Mieczysław Bieniusiewicz.
Szkoleniowiec za całą rundę jesienną nie dostał za swoją pracę ani złotówki. Po wycofaniu się z klubu znanego w regionie piekarza, Stanisława Furtaka, klub pozostał na garnuszku gminy. Pieniądze z jej budżetu wystarczają jednak tylko na wegetację.
- Nie można odmówić moim piłkarzom ambicji i woli walki. Prawda jednak jest taka, że nie można przeskoczyć pewnego progu możliwości sportowych – mówi Bieniusiewicz.
Przed sezonem z Kuźni odeszli czołowi zawodnicy: Pyrdoł, Żydek, Gul i Piwowarski. Ci dwaj ostatni do Nysy Wiadrów. Najlepszy strzelec Pyrdoł, strzela teraz gole dla Olimpii Kamienna Góra. Z kolei jego partner Klimko w tym sezonie zagrał tylko w dwóch meczach, bo leczył kontuzję. Skład uzupełniono piłkarzami występującymi dotychczas w okręgówce i legnickiej A klasie.
Trener Bieniusiewicz żałuje, że musi opuścić Kuźnię. – Trudno. Takie jest życie trenera. Mam już kilka propozycji z klubów z naszego regionu. Mam czas na zastanowienie się nad nimi – kończy były już szkoleniowiec Kuźni.

Autor artykułu:

Gwiazdy z Walencji

Wednesday, November 26th, 2003

KOSZYKÓWKA Euroliga mężczyzn: Idea Śląsk Wrocław – Pamesa (godz. 18.10)

Jeżeli spojrzymy na skład dzisiejszego rywala wrocławian, nie znajdziemy w nim żadnego słabego koszykarza. Czy Pamesa w ogóle ma jakieś słabe strony? Jeżeli już, to możemy wskazać na trenera – Paco Olmosa.

Olmos ma 33 lata i od początku swojej trenerskiej kariery był związany z Pamesą. Pracował w klubie z grupami młodzieżowymi. W 1997 roku pożegnał się z Walencją, by zabrać się za samodzielną trenerkę, w zespołach z niższych lig hiszpańskich. Do Pamesy wrócił w 2002 roku i od raz objął pierwszy zespół.
W porównaniu z Muli Katzurinem jest to więc szkoleniowiec niedoświadczony, choć zdążył już z Pamesą zdobyć Puchar ULEB, ale na pewno dysponuje lepszym składem, niż trener z Izraela.

Pomoc pod tablicami

- Pamesa ma dziesięciu koszykarzy grających na równym, bardzo wysokim poziomie. Grałem przeciwko temu zespołowi w poprzednim sezonie, gdy byłem zawodnikiem Unicaji Malaga. Wiem zatem jakie to trudne zadanie, wygrać z Pamesą – tłumaczy środkowy Idei Śląska Adam Wójcik. – Wierzę, że jesteśmy w stanie ich pokonać, cohć zadaję sobie sprawę, że w ich składzie są sami czołowi europejscy koszykarze i nie jest to już rywal klasy Alby, czy Asvelu – dodaje popularny “Wójcior”.
Zdaniem wrocławskiego środkowego kluczem do sukcesu będzie pomoc zawodników obwodowych w walce o zbiórki. Śląsk musi zagrać zespołowo i do końca walczyć o każdą piłkę.
Nasz rywal przyleciał do Wrocławia w pełnym składzie, choć nie wszyscy zawodnicy są w do końca zdrowi. W tej grupie jest rozgrywający Marko Popovic, który nie mógł zagrać tydzień temu przeciwko Albie z powodu urazu kostki.
- Nie jestem jeszcze w stu procentach zdrowy, ale z każdym dniem jest lepiej. Na każdy mecz przyjeżdżamy po to, żeby go wygrać i tak będzie też we Wrocławiu. Choć wiemy, że Śląsk wygrał już trzy spotkania i będzie wymagającym przeciwnikiem – zapowiada Popovic.

Rekord w Hali Ludowej

Trener Muli Katzurin liczy dziś na kibiców – Mam nadzieję, że będą naszym szóstym zawodnikiem i pozwolą nam
wznieść się na wyżyny – zapowiada szkoleniowiec Idei Śląska.
Po raz pierwszy w tym sezonie wrocławianie zagrają w Hali Ludowej i od razu zanosi się na rekord frekwencji. Już w poniedziałek sprzedanych było blisko 6000 wejściówek. Organizatorzy spodziewają się nawet 7000 widzów. W tym znajdzie się grupa 50 kibiców z Walencji. Przylecieli oni do Wrocławia samolotem czarterowym razem ze swoim zespołem, we wtorkowe popołudnie. Za bilet, przelot, przejazd autobusem oraz nocleg ze śniadaniem, każdy z hiszpańskich fanów musiał zapłacić po 250 euro.

Autor artykułu: Tomasz Hucał

Dolny Śląsk kontra Słowacja

Wednesday, November 26th, 2003

Węgry i Czechy odpadły z rywalizacji o ogromną inwestycję koreańskiego Hyundaia

Nadszedł ostatni etap rozgrywki o lokalizację koreańskiej fabryki samochodów. Na liście Hyundaia pozostały już tylko dwa kraje: Polska i Słowacja. W naszym państwie pod uwagę brane były dwa miejsca: Krzywa w gminie Gromadka na terenie Legnickiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej i podwrocławskie Kobierzyce.

Nieoficjalnie udało nam się dowiedzieć, że jeśli zostanie wybrana Polska, to fabryka powstanie na terenie gminy Kobierzyce. Koreańczycy chcą mieć w pobliżu swojego zakładu międzynarodowe lotnisko oraz zaplecze naukowe. A to daje im Wrocław. Również nieoficjalnie mówi się, że jeśli wybór padnie na nas, to Hyundai podpisze umowę z Politechniką Wrocławską. Dolnośląska uczelnia miałaby być zapleczem naukowo-badawczym fabryki.

Damy wyszkoloną kadrę

Władze samorządowe kuszą potencjalnego inwestora czym tylko mogą. Gminy proponują zwolnienia z podatku od nieruchomości, a władze województwa oferują 20 mln zł na szkolenie kadr na potrzeby fabryki. W tej sprawie Sejmik Wojewódzki jednogłośnie podjął specjalną uchwałę.
- Nie wiem, czy były takie przypadki w innych województwach, ale wątpię, bo świadomość konieczności wspierania inwestycji zagranicznych jest w Polsce niewielka – powiedział “Słowu” po głosowaniu prof. Jan Rymarczyk, radny SLD, który zgłosił projekt dokumentu.
A jest się o co starać, bo fabryka to inwestycja rzędu 1,5 mld dolarów i 3 tysiące miejsc pracy. Ma być w niej produkowanych 300 tys aut rocznie.
Koreańczycy szukają działki o wielkości 280 hektarów z dobrą infrastrukturą i połączeniem ze światem. Te oczekiwania akurat spełniamy. Obie dolnośląskie lokalizacje są przeznaczone na inwestycje i leżą kilkaset metrów od autostrady A-4. W 2004 roku zakończy się modernizacja tej drogi, a w 2006 będzie ona połączona z A-18. To umożliwi szybką i sprawną komunikację praktycznie z całą Europą. Jest także dobra infrastruktura kolejowa.

3 tysiące razy trzy

Jednak walka dotyczy nie tylko 3 tysiące miejsc pracy w samym zakładzie.
- Jedno miejsce pracy w takiej fabryce generuje trzy w innych firmach – tłumaczy Andrzej Grabowski z Akademii Ekonomicznej.
- Taka inwestycja wzmocniłaby i rozwinęła region. Dolny Śląsk staje się zagłębiem motoryzacyjnym. Wiele zakładów mogłoby więc kooperować z Hyundaiem, a to spowodpwałoby tworzenie nowych miejsc pracy – mówił nam Janisław Muszyński, kanclerz Loży Dolnośląskiej BCC, tuż po ujawnieniu, że Koreańczycy planują inwestycję.
Na naszą korzyść działa też fakt, że Polska jest sporym rynkiem zbytu dla tanich samochodów, a właśnie w takim segmencie koncern Hyundaia się specjalizuje.
Koreański inwestor jednak prosił polskie władze o dyskrecję, dlatego przedstawiciele rządu i urzędu wojewódzkiego niewiele i niechętnie o inwestycji mówią. Nie wiadomo nawet, czy w fabryce będzie produkowana marka Hyundai, czy Kia.
- Dla dobra sprawy nie mogę nic powiedzieć – odpowiedział pytany o szczegóły Michał Mierzejewski, wicedyrektor departamentu informacji w Polskiej Agencji Informacji i Inwestycji Zagranicznych.
Wicepremier gospodarki Andrzej Szejna, złapany przez nas podczas międzylądowania w drodze do Japonii, zdążył powiedzieć tylko tyle, że Polska jest na liście Hyundaia.

Ostatnia walką o dużą inwestycję Dolny Śląsk stoczył o francuski koncern PSA, który produkuje marki Peugeuot i Citroen. PSA zdecydował się na słowacką ofertę i fabryka powstaje w Trnawie. Słowacy zaproponowali koncernowi dotacje do inwestycji. Teraz nadszedł czas na rewanż. Oby po decyzji Hyundaia nie skończyło się na 2:0 dla Słowacji.

Autor artykułu: Tomasz Bonek, Bartosz Chochołowski

Hyundai podejmie decyzję później

Tuesday, November 25th, 2003

Dolny Śląsk ma szansę na ogromną inwestycję koreańskiego producenta aut

Dopiero za tydzień Hyundai wybierze dwa najlepsze miejsca pod budowę swojej nowej fabryki. Polska rywalizuje o tę inwestycję z Czechami, Słowacją i Węgrami. W naszym kraju Koreańczykom zaproponowano działkę na Dolnym Śląsku.

Jak podała wczoraj Polska Agencja Prasowa, koncern Hyundai Motor dokona wyboru dwóch najlepszych miejsc pod nowe zakłady w Europie środkowowschodniej w pierwszym tygodniu grudnia. PAP poinformował o tym minister gospodarki Słowacji Pavol Rusko.
Wcześniej podawano, że Koraeańczycy mogą ogłosić finalistów po 20 listopada. Tę informację potwierdzał także wicepremier Jerzy Hausner podczas piątkowego spotkania biznesmenów i polityków w Krzyżowej.
W nowych zakładach ma być montowanych rocznie co najmniej 300 tysięcy samochodów, a zatrudnienie znajdzie w nich od 3,5 do 4 tysięcy osób.
Według informacji niektórych źródeł, największe szanse na wybór przez Hyundaia mają Czechy, które oferują strefę przemysłową w Zatec. Dolny Śląsk proponuje teren w podwrocławskich Kobierzycach oraz w podlegnickiej miejscowości Krzywa. Marszałek naszego województwa zaproponował, że jeśli inwestor wybierze naszą propozycję, to samorząd przeznaczy 20 mln złotych na wyszkolenie kadr do nowej fabryki.
Hyundai podał, że ostatecznego wyboru miejsca dokona najpóźniej do połowy 2004 roku. Do grudnia 2004 roku ma się rozpocząć budowa nowej fabryki koncernu.

Autor artykułu: Tomasz Bonek